wtorek, 11 grudnia 2012

INFORMACJAA ;D !.



Otóż, ustaliłam sobie z moją BFF, że jak bd 400 wejść to opijamy ;**** no i jest już ponad łohoho ! szybko ! ;pp XD więc ta informacja jest skierowana do niej oczywiście do was też kochanee ;D ale najbardziej do Torrii.



-herbatą :D


-hahahahahahahah tak, mlekiem :D
 

-a co raz można zaszaleć !



-dokładnie :D


Więc wyszło na to, że opijamy mlekiem z herbatą czy tam na odwrót ! ;D to dzięki waaaam ;*** dziękuję bardzo tym  którzy czytaaają ! <333 KOCHAM.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

 

Rozdział 8.

Gdy doszliśmy do mojego mieszkania przytuliliśmy się i Styles spojrzał mi w oczy.
-Caroline, dziękuje Ci za ten spacer było wspaniale.-uśmiechnął się lekko.
-i nawzajem, wiesz naprawdę świetnie się bawiłam a teraz już pójdę, dobranoc a i pozdrów resztę !
-dobrze, too pa.
Pomachałam mu i weszłam do środka ponieważ było mi już dosyć zimno. Od razu ruszyłam do pokoju, poszłam do łazienki umyłam się i przebrałam się w piżamę. Rzuciłam się na moje wielkie wygodne łóżko i chyba od razu zasnęłam. Gdy obudziłam się była już 10:34. Postanowiłam, że im szybciej wstanę tym lepiej ponieważ będę miała więcej z dnia ;). Podeszłam do szafy. Nie mam się w co ubraaać. Jak zawsze. Po długim namyśle zdecydowałam się na krótkie jeansowe spodenki, luźny t-shirt włożony w spodnie i do tego szare vansy. Wszystko mniej więcej do siebie pasowało. Więc OK. Zeszłam na dół zrobić sobie śniadanie. Dziś wybrałam kanapki z nutellą. Zjadłam dwie i zadzwoniłam do Victorii mojej najlepszej kumpeli z polski.
-no hej-powiedziałam.
-Caroline, jezuuu jak ja Cię dawno nie słyszałam ! opowiadaj , co słychać ?
-tak, dawno zaledwie kilka dni temu, hahaha ale już dużo się wydarzyło.
-no mów, dalej.
-no więc poznałam taką fajną laskę z tutejszych stron-Lulu i no poznałam One Direction ! naprawdę, mam śliczne mieszkanie tylko trochę głupio samej mieszkać ale trudno, tu w Londynie jest pełno sklepów i wszystkiego jest pięknie.
-taak ?!jej to super a ja rozmawiałam na temat Londynu z rodzicami i nie zgadniesz! 
-co ?!
-przyjeżdżam do Ciebie na wakacje !!!
-aaaaaa naprawdę ?
-taaaaaaaak.
-nawet nie wiesz jak się cieszę, dobra jeszcze potem zadzwonię a teraz muszę kończy pa pa kochanaaa.
-no ok, pa słoneczko.
Torii przyjeżdża w wakacje. Do mnie, a raczej dla mnie. To suuper. Chociaż podejrzewałem to. W końcu 1 sierpnia mam 18 urodziny. Wiedziałam,  że tego nie przegapi. Ponownie wzięłam telefon do ręki zadzwoniłam do Lulu.
-hejkaa.
-a no hej, co tam ?
-no wszystko okey a masz ochotę się przejść że mną na miasto kupić jakieś ciuchy ? bo nie mam w co się ubraaać. :D
-jasne ! pokaże Ci wszystkie najlepsze sklepy.
-spoko, to o 13:00 !
-dobra do zobaczenia.
-paaaa.
Więc mam jeszcze 2 godziny dla siebie. Zupełnie nie wiedziałam co mam przez ten czas robić. Wzięłam mojego lapka i zaczęłam przeglądać  różne strony. Na jednym z portali plotkarskich znalazłam zdjęcie na którym jestem ja i Harry na ławce w parku. To było z wczorajszego spaceru. To mnie po prostu zdenerwowało. Byłam w lekkim szoku. Mieliśmy być tam sami a teraz wszyscy o tym wiedzą. Najgorsze były komentarze typu : mm. czyżby to nowa wybranka Harrego, kim ona wogóle jest ?, za kogo ona się ma żeby się z nim spotykać, czy to tylko nowa zabawka Harrego z One Direction ? To mnie totalnie wkurzyło. Co oni sobie wyobrażają ! Takie słowa bolą. Nie chciałam być teraz sama. Nie czułam się najlepiej po prostu byłam wściekła. Gdy nagle mój telefon zadzwonił.
-hej, Caroline ! tu Louis, możemy wpaść z chłopakami ? 
-yy, no nie wiem-nie miałam teraz ochoty na wygłupy, zresztą 1D do mojego domu ? jakoś nie wyobrażałam sobie tego.
-ej, to jak zgódź się.-powiedział błagalnym głosem.
-no dobra, bądźcie za 15 min.
-Okeeey to pa.
-mam nadzieję, że masz dużo jedzenia.
-yy, no tak.
-dobra pa.
-do zobaczenia.
Nie żebym miała coś przeciwko temu żeby przychodzili ale jakoś no tak dziwnie. No dobra, One Direction , miało się pojawić w moim domu lada chwila więc poszłam do pokoju się ogarnąć. Przeczesałam tylko włosy i było ok. Usłyszałam dzwonek do drzwi a jak je otworzyłam stali tam wszyscy oprócz Hazzy. 
-proszę- powiedziałam.
 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
hmm.. no nie wiem, takie tam tylko moje wypociny ! akcja dopiero się rozwija potem bd ciekawiej ;**** postaram się dodawać częściej  rozdziały ;D piszę dla Wikuuuu ;D :3 

 

ŚWIĘTA JUŻ NIE DŁUGO ! <3

wtorek, 4 grudnia 2012

Rozdział 7.

I will be right here waiting for you ♥.

Jeeej !. *.* z jednej strony to wydawało się takie urocze, romantyczne ale z drugiej no w nocy, na jakiś spacer... z Harrym ? Tylko po co. Leżę już w łóżku i nie mam ochoty na jakieś nocne spacery. Nie jestem typem dziewczyny która przybiega na każde wezwanie. Nie wiem już sama. Bije się ze swoimi myślami. Bo przecież to Harry Styles z One Direction nie jedna dziewczyna zrobiła by wszystko by być teraz na moim miejscu ale ale nie ja. Mi to nie potrzebne. Sam fakt, że go poznałam mi wystarczy. Zastanawiam się tak już od 15 min. i nic. Dostałam kolejnego sms od Hazzy. Napisał, że czeka w parku i dodał "I will be right here waiting for you. ;* H." No nieeee. Chociaż... Kurde dobraaa idę z nim ! Założyłam leginsy we wzorek i moje szare buty emu do tego luźną czarną bluzę, którą kiedyś u nich w domu dostałam od Harrego. Wyszłam z domu i szłam w kierunku parku. Nigdzie nie go nie było, a przynajmniej ja go nie widziałam. Nagle ktoś stanął za mną i zasłonił mi oczy. Czułam to, ten zapach, te perfumy uwielbiam je.
-Harry, Harry to Ty ?-mówiłam lekko zpeszona.
-hahaha.-usłyszałam za sobą tylko śmiech. Taaaaaaaak wiedziałam, że to on. Gdy się już odwróciłam spojrzałam w jego piękne zielone oczy, szeroki uśmiech no i te jego dołeczki. Przytulił mnie mocno do siebie i pocałował w czoło jak bym była jego. Poszliśmy na ławkę obok. Siedzieliśmy tak wpatrując się w piękne gwieździste niebo i księżyc. Jednak w głowie ciagle męczyło mnie jedno pytanie.
-Harry, dlaczego właściwie teraz siedzę tu z Tobą i patrzę w niebo ?-powiedziałam zamyślona.
-Bo Ci na mnie zależy.-pokazał białe ząbki i zaczął mnie łaskotać.
-hahaha, Harry przestań pro-oszę !.-powiedziałam ledwo powstrzymując się od śmiechu.
-Nie przestanę dopóki nie powiesz mi czy to prawda!.
-aa, przestań, proszę dobra ! to prawda!..
-ha ! widziałem !.- powiedział poruszając barwami w bardzo zabawny sposób. ^^ To było mega śmieszne i mega urocze. Co nie zmieniało faktu, że jest środek nocy a ja siedzę sobie w najlepsze w jakimś parku z Harrym. Jejuu jaki on jet cudowny nic dziwnego, że ma tyle fanek. Aww jak ja go lubię ! Ej, ej, ej zaraz mam jeszcze swój rozum, on jest wielką gwiazdą a ja tylko zwykłą nie liczącą się dla nikogo dziewczyną. Siedzieliśmy na ławce i gadaliśmy. Czasem potrafiliśmy tak parę godzin. Dochodziła 1:00 w nocy. Wsumie byłam już strasznie zmęczona i nie chciało mi się już tu siedzieć tylko iść i rzucić się na łóżko. Jednak coś nie pozwalało mi tego zrobić. Więc cóż udawałam, że wogóle mi się nie chce spać i nie jestem zmęczona po całym dzisiejszym a właściwie wczorajszym dniu. Nie wiem jak ale Harry chyba jakoś to wyczuł.
-widzę, że jesteś już trochę zmęczona co ? może chcesz już iść, odprowadził Cię. :)
-właściwie to masz rację będę się już zbierać, chodźmy. Wraz z Harrym ruszłam w kierunku mojego domu. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
 http://img.loveit.pl/obrazki/20110912/fotomin/5272f925b6bdca858f58090.jpeg
no więc jest jaki jest ;*** nie najlepszy ale no. :D pisze po prostu to co mi przychodzi do głowy takie nic *.* ale widzę, że wyświetleń trochę jest więc się cieszę ^^ wręcz się jaraaam !<3 Hahaha. dzięki wszystkim i zachęcam do KOMENTOWANIA ;pp Bajjj niedługo następny.
Kocham.

niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 6.

W drodze myślałam nad nie wyjaśnioną sprawą kluczy. Postanowiłam, że po prostu wymienię zamki na nowe.
-jesteśmy na miejscu !-powiedział Hazz zadowolony z siebie.
-dobrze, więc dziękuję Ci za wszystko co zrobiłeś dla mnie, gdyby nie Ty to nie wiem co ! jeszcze raz dziękuję Harry.-przytuliliśmy się.
-nie masz za co dziękować to była tylko przyjemność, do zobaczenia Caro.-uśmiechnął się na pożegnanie i odjechał.
Załatwiłam wszystkie formalności i poszłam w kierunku domu. Dotarłam na miejsce megaa zmęczona. Po jakieś godzinie czekania przyjechał mężczyzna z firmy i wymienił zamek. Podał mi nowe klucze, ja mu zapłaciłam i potem odjechał. Weszłam do mieszkania. Nareszcie-pomyślałam. Musiałam trochę ogarnąć. Wzięłam do ręki zakupy które zostawiłam u chłopców na noc i które zresztą wraz ze mną przyjechały :). Posprzątałam w salonie, kuchni i w całym domu. Wysłałam jeszcze tylko Lulu sms z adresem mojego domku. Byłam już dosyć zmęczona więc zrobiłam sobie przerwę. Poszłam do pokoju i włączyłam laptopa. Weszłam na twittera i facebook'a. Hm... raczej nic nowego. Ale zaraz O.o ! Harry Styles dodał zdjęcie! A to co najbardziej mnie zdziwiła-ha ! na nim byłam ja śpiąca na łóżku Harrego. Zaczęłam się śmiać na cały głos. Gdy nagle z mojej głupawki wyrwał mnie dźwięk dzwonka. Wiedziałam, że to moja kumpela więc tylko krzyknęłam, że jest otwarte. Lulu wypożyczyła jakąś komedię więc urządziłyśmy sobie kino domowe :). Ja zrobiłam popcorn i wzięłam z kuchni napoje i jedzenie. Wszystko już było gotowe. Zaczął się film. Nie za bardzo pamiętam o czym był bo gdzieś tak w połowie zasnęłyśmy. Gdy otworzyłam oczy było już rano. Leżała obok mnie jeszcze śpiąca Lulu. Nie chciałam jej budzić więc nie wstawałam. Chwyciłam telefon aby sprawdzić czy nie ma żadnych nieodebranych połączeń i czy nie ma sms-ów. Zresztą robię tak co rano. Nic nie było  oprócz jednego sms. Od Harrego. "Good night Caroline :* H." Na sam widok tego rozszerzyły mi się źrenice i serce zaczęło mi walić jak opętane. Harry do mnie napisał, ten Harry Styles do mnie napisał  ! Zauważyłam, że Lulu się już przebudza więc wstałam i poszłam do kuchni zrobić nam śniadanie.
-co powiesz na tosty z dżemem ?-krzyknęłam.
-mm, pewnie.-odpowiedziała ziewając.
Zjadłyśmy śniadanie i poszłyśmy się przebrać i ogólnie trochę ogarnąć. Dałam Lulu moje rzeczy bo nie miała w co się przebrać. Postanowiłyśmy, że pójdziemy na miasto, potem może do kina czy gdzieś. Oczywiście nie obyło się bez rozmowy o One Direction ! gadałyśmy, gadałyśmy i chodziłyśmy po sklepach. Tak minął mi prawie cały dzień ale zrobiłyśmy się głodne postanowiłyśmy, że wpadniemy do Lulu na jakiś obiad. Postawiłyśmy na naleśniki. Były pyszne ! Robiło się powoli późno więc postanowiłam, że będę się zbierać do siebie. Lulu mnie odprowadziła do domu. Pożegnałam się z nią i weszłam do mieszkania. postanowiłam, że wejdę na skypa i pogadam z rodziną i znajomymi z polski. Jak tylko się zalogowałam zadzwoniła do mnie Wiki. Gadałyśmy dobre dwie godziny. Byłam już bardzo zmęczona i chciało mi się spać więc zrobiłam sobie herbaty i usiadłam na łóżku wpatrując się w okno. Kiedy z moich myśli wyrwał mnie sms od ... Harrego."Dasz się zaprosić na nocny spacerek ? :* H." !

 xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
No i jak wam się podobaa ? czytaa ktoś to wgll ? ;*** zostawcie po sobie jakiś ślad proszzzę ;D komentujcie ^^ z dedyk dla SONIUŚ : a tuu nasi ukochani chłopcy -

one direction
KOCHAM ! <33